You are currently browsing the category archive for the 'Dialogi' category.

Rozmowa nauczyciela z uczniami niećwiczącymi:

- Dlaczego nie ćwiczysz?
- Mam zwolnienie.
- Ok.
- Dlaczego nie ćwiczysz?
- Nie mam stroju.
- Ok.
- Dlaczego nie ćwiczysz?
- Jestem chory.
- Ok.
- Dlaczego nie ćwiczysz?
- Nie ćwiczę.
- Ok.



- Kamil, kiedy jest prawdziwa wiosna?
- 21 marca.
- Źle. Widzisz, jak Ty nic o życiu nie wiesz.
- To kiedy?
- Kiedy chuj staje jak sosna.



Prawdę mówiąc zawiodłem się na Rafale, gdyż myślałem, że to kolejny twór jego “wesołej pomysłowości”. (mimo wszystko) Miałem wątpliwości, dlatego też przed zamieszczeniem tej jednej z wielu lekcji (rozmów) sprawdziłem powyższy tekst w “necie”. “Wyników w trzy dupy”. Trudno.

- 89% współczesnych piosenek możemy podzielić na: te opowiadające o miłości i na te, które “też” opowiadają o miłości.
- A te 11% ?
- One też opowiadają o miłości tylko w bardziej zawiły i mniej zrozumiały sposób.
- Czyli wszystkie współczesne piosenki opowiadają o miłości.
- Nie tylko 89%
- Jak to?
- Te 11% procent opowiada też o miłości tylko w bardziej…
- Ok, już rozumiem. “Twoja filozofia”.



Tak oto edukuje koleżanki ;-) .

- Bo wy gnomy ściągacie na siebie pecha dlatego gołębie na was srają.
- Powiedziałbym coś, ale się powstrzymam. Chociaż to by się nawet zgadzało.
- Tzn. co? Śmiało, panie mruku.
- Będę wulgarny…
- Prosze, prosze.
- Zatem. Ślepa gówno widzi, dlatego unikasz “pocisków”.
- Jesteś okropny.
- Mówiłem….


Czyli pasjonująca rozmowa między optymistka, a mną.

- No, słucham?
- Chrzest.
- Ok.
- Bożeństwo.
- Co?
- Bożeństwo.
- Jeszcze raz.
- Bierzmowanie.
- Aha. Ok, uznam Ci. Dalej, dalej.
- Maszczenie.
- Namaszczenie, chyba?
- No, namaszczenie.
- Kogo?
- Ja Cię maścić nie będę.
- Panie, widzisz i nie grzmisz.



Pierwsza Komunia Święta, bez wątpienia ważny element w życiu młodego chrześcijanina, a może chodzi o nowy skuter? Jak tak, to przykre. No nic. Jednak mój brat nadał temu zupełnie inny wymiar. Krótko mówiąc, Grzybek chyba nie zda tych egzaminów. Ale mamy ferie, “nauczy się”.

- Mendo, jak można się przywiązać do rodziny, bo Ty masz w tym wprawę, co?
- Sznurkiem.

- Kapeć, do jakiego komputera nie da się włamać?
- Do takiego, który nie istnieje.


They are watching you…

- Kapeć, a nagie zdjęcia masz?
- Lubie Cię, niech Ci to wystarczy.
- Masz? X)
- Nawet gdybym miał, to wiesz jakby to wyglądało, a nie mam.
- Czyli masz.


I wytłumacz coś kobiecie. No nie da się za cholerę.

- Ej. Jesteś mężczyzną. Lepiej jasne czy ciemne?
- Jasne.
- Ale nie będzie pasować.. A mieszanka? Pomóż mi :P
- Jasne, ale o co chodzi?
- O cień.
- Co?
- No cień.
- W czym? :P
- Na czym jak już. Oczy.
- AAA, myślałem, że cień rzucany przez kogoś. To ciemny.
- MENDA!


Dialog odbyty z moja wierną fanką Mrówką, która to wybiera się dziś na Sylwestra czy coś i zapragnęła mojej rady. Co mnie troszkę zdziwiło.

- “Miej serce i patrzaj w serce” Kapciu.
- Codziennie to robie.
- I co?
- Co co?
- Co widzisz?
- Próżnie, chyba.
- Kapeć…
- Już dobrze.
- Będziesz bardziej uczuciowy?
- Nie, ale zrobię sobie EKG.
- Pomocy.


Standardowa rozmowa ze starą znajomą.

- “Pielęgnuj miłość. Kłopoty uczuciowe szkodzą sercu tak jak papierosy i alkohol.”
- Chyba zacznę palić.


Czyli błyskawiczna riposta mojego ojczyma na “genialne” rady z gazet mojej mamy.
Prawdę mówiąc uwielbiam to :-)

- Wiesz co mnie najbardziej wkurwia na tym świecie.
- Nie mam pojęcia.
- To, że mnie wszytko wkurwia. Włodku.


Tutaj małe sprostowanie. Nazywam się Kamil. Sytuacja miała miejsce podczas postoju na przystanku. Zaczepił mnie pewien sympatyczny menelek z zapytaniem “czy masz kurwa ogień?”. Ponieważ troszkę czekałem na tramwaj więc chcąc nie chcą byłem skazany na tego pana, który tam nocował i nagle zaczął się zwierzać.

- Na co się dostałaś?
- Marketing i zarządzanie.
- Wybacz mi moją wrodzoną wredotę, ale Ha Ha Ha Hah.
- Co?
- Jako co bądź ewentualnie kto? Wybacz, zapomniałem. “Przecież Ty masz tyle wspólnego z Marketingiem”. Te codzienne wizyty w sklepach typu Big Star.
- Łajza.
- Oj. Już dobrze. Przynajmniej masz pokaźny staż.
- Milcz.
- “Pieniędzmi też nieźle zarządzasz”. Ile kosztowała ta ostatnia bluzka?
- 300 zł.
- No właśnie. Stoikiem to Ty nie będziesz.
- Co?
- Nic.
- I dobrze.
- Też tak myślę.


Rozmowa pomiędzy studentem 3 roku filozofii i początkującą studentką kierunku już wam znanego.

- Nazwy alkoholi tworzymy jako pochodne od nazwy węglowodoru tworzącego szkielet cząsteczki, i na końcu nazwy dodajemy przyrostek - ol.
Tobiasz przykład.
- Jabol.


Pamiętny tekst z gimnazjum. Konkretniej z drugiej klasy, podczas lekcji chemii.

- Mówił Ci ktoś, że masz dar do racjonalizowania wszystkiego co ma związek z miłością i romantyzmem?
- Nie…
- Czyżby? Zatem jestem pierwsza, Panie Mruku.
- …w tym tygodniu.
- Ech…
- To się rymuje z Pech
- Pomocy.
- Uważam za stosowne wycofać się póki to możliwe. Bywaj.


Był to fragment, a właściwie końcówka uroczej rozmowy. Odbytej pomiędzy mną, a moją dobrą znajomą. Jak widać lubi “bujać w obłokach”.

- Paweł, czy w Paryżu jest też tak dużo gołębi?
- Nie, wszystkie zajebałem.
- To w porządku.


Rozmowa dwóch lekarzy. Sytuacja miała miejsce podczas oglądania zdjęć robionych przez jednego z nich.

Ta kategoria będzie poświęcona jej tytułowej nazwie co mam nadzieje jest logiczne. Nie będę zamieszczał plagiatów ze stron Bash.org.pl itp. To nie miałoby najmniejszego sensu. Niech oni się tym zajmą. Ja będę umieszczał tylko te rozmowy, których byłem świadkiem (osobiście). Czy będą zabawne? Możliwe. Jeżeli którykolwiek z nich będzie wymagał wyjaśnienia, to ja się tym zajmę.

P.S

Zaznaczam większość będzie nietypowa momentami (bądź nie) żenująca.

Free Tibet

Czytelniku pamiętaj

Nie jest sztuką nigdy nie upaść, lecz z każdego upadku zwycięsko się podnieść.

Przysłowie chińskie


Zatem nie obawiaj się upadku. Nigdy.

Przeszłość jest integralną częścią teraźniejszości

Czytelniku dokonałeś

  • 26,745 odsłony

They are always watching you

hit counters

Co się tyczy bloga...

Najlepiej oglądać go w rozdzielczości 1024x768
Przeglądarka?

Co się tyczy (not) Fool's Gallery...

Fotografie prezentowane w (not) Fool's Gallery są własnością autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autora - zabronione.