How geeky are you?
Rozwiąż test (ang) i sprawdź.
Mój wynik jest przyzwoity:
You are 82.5% geeky.
You’re the ultimate geek. I’d write that in Klingon (język Klingonów w Star Treku), but you’d probably correct my grammar. Get a girlfriend.
The current average score is: 31.67%

lol:D caly kamilek:P
smalleye
marzec 3, 2008 at 8:37 pm
o zdjęcia z kategorii “ładne” xD
Agat
marzec 3, 2008 at 9:27 pm
aha. no i “przyzwoite”
Agat
marzec 3, 2008 at 9:27 pm
50%
Neo
marzec 4, 2008 at 1:47 pm
Small Eye pochwal się ile Ty miałaś, a nie loluj mi tu
Gloomy Slipper
marzec 4, 2008 at 4:25 pm
czterdzieści pięć.
Mrówka
marzec 4, 2008 at 4:41 pm
phi, ja sie nie w badziew nie bawie :>
male oko
marzec 4, 2008 at 9:38 pm
Ja Ci dam badziew, Ty… nie geeku
P.S
Pewno Ci 100% wyskoczyło
Gloomy Slipper
marzec 5, 2008 at 4:11 pm
200 xDDD
Mrówka
marzec 5, 2008 at 4:41 pm
E no kurde… jak tu pytania typu ” Have you ever played War Hammer?” czy ” Do you know how to program a calculator?” to jak można dać ‘no’? xD
You are 85% geeky.
Yrrel
marzec 5, 2008 at 10:59 pm
Jestem 52% geeky. Przed testem nie wiedziałem, co to znaczy
A teraz powiedzcie, czy to mi się chwali
Ale z definicji, to ja geek nie jestem. Raczej coś w rodzaju “Stowarzyszenia Umarłych Poetów” mi imponuje. Tudzież biba w stylu sarmackim Pod Złotą Pipą, jak opisane w “Kuzynkach” Pilipiuka.
Jutro tam u was w Gliwicach (tam kaj żyją smoki) jest konwent gier planszowych podobno
Kto się wybiera?
Misha
marzec 7, 2008 at 1:27 pm
A ja nawet wiem gdzie w Gliwicach można smoka znaleźć! Kapeć chowa jednego w domu
Neo
marzec 7, 2008 at 1:50 pm
Raczej nie chowa, on więzi Kapcia jak księżniczkę w zamku
Mrówka
marzec 7, 2008 at 1:57 pm
“A ja nawet wiem gdzie w Gliwicach można smoka znaleźć! Kapeć chowa jednego w domu ”
To ja wiem. Nawet mu smoka grzecznego na święta życzyłem.
“Raczej nie chowa, on więzi Kapcia jak księżniczkę w zamku ”
I zieje ogniem pod postacią fryzjerskich nożyczek
To teraz pomyślmy, czym go obłaskawić, aby nam tą blond piekność – księżniczkę wypuścił.
Z drugiej strony u mnie, to nawet smoki się boją żyć. Chyba, że są niebieskie. To co innego.
Misha
marzec 7, 2008 at 2:21 pm
Hmmmm, czyimś urokiem osobistym, w którym smok się zakocha, prawie jak szrekowy! A że wiadomo, mój jest największy to, ten…
A co to za smoki tam u Ciebie, Misha, są?
Mrówka
marzec 7, 2008 at 2:50 pm
“A co to za smoki tam u Ciebie, Misha, są?”
Złe i groźne. Nie wiem, czy Twój urok osobisty dałby radę. Przyjedziesz i spróbujesz?
Swoją drogą w tym wpisie najbardziej przeraża mnie:
“Get a girlfriend.”
“Gdy rozum śpi budzą się upiory.” Tak to leciało. Prawda?
Misha
marzec 7, 2008 at 3:30 pm
Jak mnie blondwłosa uwięziona piękność zaprowadzi, to oczywiście. Dam radę wszystkiemu
O, ja też mam get a girlfriend
Mrówka
marzec 7, 2008 at 3:46 pm
Blondwłosa piękność jest leniwa…. ostatnio zbyt leniwa.
Gloomy Slipper
marzec 9, 2008 at 8:16 pm
Blondwłosa piękność będzie gruba.
Mrówka
marzec 9, 2008 at 8:27 pm
To jej raczej nie grozi.
Gloomy Slipper
marzec 9, 2008 at 8:30 pm
To jej raczej nie grozi.
:heart:
Wszystko jest możliwe; ja w to wierzę.
Mrówka
marzec 9, 2008 at 8:31 pm
Wiara, piękna rzecz. Stan właściwie. Budujące, powiem.
Gloomy Slipper
marzec 9, 2008 at 8:41 pm