Ponury Kapeć i atomowe jeżyki

Życie z ciemnym pantoflem domowym czyli błazeńskie mądrości Pana Mruka

Ocalony przez fryzjera…

z 14 komentarzami

Czytelniku to nie będzie sztuka dla sztuki. Tylko sztuka do dupy, ale jednak sztuka.
Pan Shakespeare nie chciał mnie wspomóc za grobu, a Molier też się chyba na mnie obraził.

Postacie:
- Kapeć – Ja
- Grzyb - młodszy brat Kapcia
- Dragon – kochana mamusia Kapcia i Grzyba
- Bohater z nożyczkami – Fryzjer

Sztuka składa się z jednego aktu i trzech sen, osoby o słabym sercu nie są zobowiązane do zażycia jakichkolwiek leków uspokajających.

Akt I (i ostatni)

Scena I

W drodze do fryzjera. Na scenie znajdują się Kapec, Drago i Grzyb. Kapeć udaje niewzruszonego, ale łza w oku mu się kręci na wieść iż zostanie ścięty tzn. jego włosy.

Kapeć
Mamo, czemuż to tak wyglądać musi?
Dragon
Bo wyglądasz jak czerep.
Kapeć
Czerep też serce ma.
Dragon
Bez dyskusji, być tak musi i nim dwunasta wybije Ty ścięty zostaniesz.
Kapeć
Matko miłujesz mnie Ty?
Dragon
Podobno.
Kapeć
Pozwól mi zatem być takim jakim jestem i zaprzestać tego szaleństwa.
Dragon
Być nie może.
Grzyb
Mamy słuchaj.

Scena II

U fryzjera. Kapeć podlał na widok maszynki do strzyżenia i nożyc.

Bohater
Witam gości.
Dragon
I my witamy.
Bohater
Zatem, jak ścinamy?
Dragon
(wyjmuje z kieszeni wydrukowaną tapetę.
Na tego kawalera.
Bohater
Jak to? Toć nie godzi się takich włosów krzywdzić.
Dragon
Krzywdzić?
Bohater
Oczywiście. Pani patrzy, młodzieniec wystraszony. Włos anielski (zaszalałem), zbrodnia ścinać. Podciąć można.
Kapeć
Matko usłuchaj Pani.
Dragon (przez zaciśnięte zęby)
Niech więc będzie.
Wychodzi.
Kapeć
Dzięki o pani.
Bohater
Milcz i słuchaj, ja nic z tym wspólnego nie miałam. Gniew Twej matki na Ciebie przejdzie, ale wygrać musisz.
Kapeć
Tak uczynię.
Bohater
Dobrze mówisz.

Scena III

Przed drzwiami od zakładu fryzjerskiego.

Kapeć
Hura.

KONIEC

Written by Gloomy Slipper

grudzień 22, 2007 @ 12:39 pm

Napisane w Pisane Bzdurki

Odpowiedzi: 14

Subscribe to comments with RSS.

  1. Mrówka się straaaaszliwie cieszy! Ha. Wiedziałam, że mnie ktoś wysłucha.

    Popraw tylko, bo masz napisane z dwóch aktów, a to się z jednego składa, co nie?

    Mrówka

    grudzień 22, 2007 at 12:58 pm

  2. Racja.

    Gloomy Slipper

    grudzień 22, 2007 at 1:20 pm

  3. Ja Ciebie w irokezie widzę…

    nataliak

    grudzień 26, 2007 at 2:27 pm

  4. Irokez dawno temu był, ale był ;-)

    Gloomy Slipper

    grudzień 26, 2007 at 5:50 pm

  5. Pokaż nam!

    Mrówka

    grudzień 26, 2007 at 7:12 pm

  6. Wole nie :P

    Gloomy Slipper

    grudzień 27, 2007 at 12:25 pm

  7. My same swoje. No dawaj.

    Mrówka

    grudzień 27, 2007 at 12:28 pm

  8. Nawet gdyby, to to zdjęcie było robione moim EOS’em ELAN’em – analogowy więc nie ma jak. A w skanowanie kliszy bawić się nie będę.

    Gloomy Slipper

    grudzień 27, 2007 at 1:03 pm

  9. Miło to czytać. Wiesz dlaczego.

    Mrówka

    grudzień 27, 2007 at 1:08 pm

  10. To akurat wiem.

    Gloomy Slipper

    grudzień 27, 2007 at 1:42 pm

  11. Gdzie różnica?

    Deithwen

    styczeń 4, 2008 at 2:55 pm

  12. Ano nima.

    Gloomy Slipper

    styczeń 4, 2008 at 8:05 pm

  13. Ja znam różnicę!
    Tamto było zdjęcie ładniejsze.

    Mrówka

    styczeń 4, 2008 at 8:20 pm

  14. To już kwestia gustu, a o nim się nie dyskutuje…

    Gloomy Slipper

    styczeń 4, 2008 at 9:53 pm


Napisz odpowiedź