Ocalony przez fryzjera…
Czytelniku to nie będzie sztuka dla sztuki. Tylko sztuka do dupy, ale jednak sztuka.
Pan Shakespeare nie chciał mnie wspomóc za grobu, a Molier też się chyba na mnie obraził.
Postacie:
- Kapeć – Ja
- Grzyb - młodszy brat Kapcia
- Dragon – kochana mamusia Kapcia i Grzyba
- Bohater z nożyczkami – Fryzjer
Sztuka składa się z jednego aktu i trzech sen, osoby o słabym sercu nie są zobowiązane do zażycia jakichkolwiek leków uspokajających.
Akt I (i ostatni)
Scena I
W drodze do fryzjera. Na scenie znajdują się Kapec, Drago i Grzyb. Kapeć udaje niewzruszonego, ale łza w oku mu się kręci na wieść iż zostanie ścięty tzn. jego włosy.
Kapeć
Mamo, czemuż to tak wyglądać musi?
Dragon
Bo wyglądasz jak czerep.
Kapeć
Czerep też serce ma.
Dragon
Bez dyskusji, być tak musi i nim dwunasta wybije Ty ścięty zostaniesz.
Kapeć
Matko miłujesz mnie Ty?
Dragon
Podobno.
Kapeć
Pozwól mi zatem być takim jakim jestem i zaprzestać tego szaleństwa.
Dragon
Być nie może.
Grzyb
Mamy słuchaj.
Scena II
U fryzjera. Kapeć podlał na widok maszynki do strzyżenia i nożyc.
Bohater
Witam gości.
Dragon
I my witamy.
Bohater
Zatem, jak ścinamy?
Dragon
(wyjmuje z kieszeni wydrukowaną tapetę.
Na tego kawalera.
Bohater
Jak to? Toć nie godzi się takich włosów krzywdzić.
Dragon
Krzywdzić?
Bohater
Oczywiście. Pani patrzy, młodzieniec wystraszony. Włos anielski (zaszalałem), zbrodnia ścinać. Podciąć można.
Kapeć
Matko usłuchaj Pani.
Dragon (przez zaciśnięte zęby)
Niech więc będzie.
Wychodzi.
Kapeć
Dzięki o pani.
Bohater
Milcz i słuchaj, ja nic z tym wspólnego nie miałam. Gniew Twej matki na Ciebie przejdzie, ale wygrać musisz.
Kapeć
Tak uczynię.
Bohater
Dobrze mówisz.
Scena III
Przed drzwiami od zakładu fryzjerskiego.
Kapeć
Hura.
Mrówka się straaaaszliwie cieszy! Ha. Wiedziałam, że mnie ktoś wysłucha.
Popraw tylko, bo masz napisane z dwóch aktów, a to się z jednego składa, co nie?
Mrówka
grudzień 22, 2007 at 12:58 pm
Racja.
Gloomy Slipper
grudzień 22, 2007 at 1:20 pm
Ja Ciebie w irokezie widzę…
nataliak
grudzień 26, 2007 at 2:27 pm
Irokez dawno temu był, ale był
Gloomy Slipper
grudzień 26, 2007 at 5:50 pm
Pokaż nam!
Mrówka
grudzień 26, 2007 at 7:12 pm
Wole nie
Gloomy Slipper
grudzień 27, 2007 at 12:25 pm
My same swoje. No dawaj.
Mrówka
grudzień 27, 2007 at 12:28 pm
Nawet gdyby, to to zdjęcie było robione moim EOS’em ELAN’em – analogowy więc nie ma jak. A w skanowanie kliszy bawić się nie będę.
Gloomy Slipper
grudzień 27, 2007 at 1:03 pm
Miło to czytać. Wiesz dlaczego.
Mrówka
grudzień 27, 2007 at 1:08 pm
To akurat wiem.
Gloomy Slipper
grudzień 27, 2007 at 1:42 pm
Gdzie różnica?
Deithwen
styczeń 4, 2008 at 2:55 pm
Ano nima.
Gloomy Slipper
styczeń 4, 2008 at 8:05 pm
Ja znam różnicę!
Tamto było zdjęcie ładniejsze.
Mrówka
styczeń 4, 2008 at 8:20 pm
To już kwestia gustu, a o nim się nie dyskutuje…
Gloomy Slipper
styczeń 4, 2008 at 9:53 pm