Ehh. Kapeć, ja nie powiem wszystkiego. Ty tak naprawdę to byś tylko został rozjechany i nic więcej. Więc nie ma się co podniecać. Poza tym to jest nudne i bez żadnego morału itd. Otóż. Pewnego razu w miejscowości, której nazwa wam nic nie powie był traktor. I ja jako osoba, już wtedy Magister Informatyki i o zgrozo facet (czyt. wieczne i wielkie dziecko) chciałem z Kapciem i jeszcze z kilkoma osobami zekranizować dowcip o czasoprzestrzeni. Kapeć jako jedyny abstynent (Ty naprawdę dziwny człek jesteś) powiedział, że może zagrać drzewo będące punktem odniesienia i nic więcej, bo nam nie ufa gdy jesteśmy wspomagani. Zatem stanął pod traktorem i był drzewem. Ja byłem bujnym kierowcom i ktoś mi krzyknął wajcha na R jak rozruch (to był Zriku, nie?). Niewiele myśląc tak też uczyniłem i zapomniałem o Kapciu stojącym za Traktorem. Dobrze, że chłopak był przytomny i zaczął uciekać (nigdy chyba tak nie popier…. biegłeś). Skończyło się na tym, że jechałem tak do tyłu przez 15 min bo nie mogłem tego zatrzymać. Kapeć jako jedyny sprawny uciekł, a reszta się gapiła. Ja wjechałem do rowu i przewróciłem traktor, a potem uciekałem (już nie tak prosto jak Kapeć) przed właścicielem. Koniec bujnej historii.
Aniu wybacz, ale jak prawda to prawda. W momencie gdy traktor się wywrócił, a ja uciekałem przed jego właścicielem. To ktoś go rozkradł i ten pan myślał, że to my. Ogólnie nie pamiętam co było potem, bo się obudziłem Krawata, a chłopcy milczą.
Niewątpliwie.
Neo
grudzień 11, 2007 at 12:11 am
Nigdy nic nie wiadomo.
Mrówka
grudzień 11, 2007 at 3:11 pm
A jak dodam jeszcze jeden to będą 3 grosze? XD
Spaw
grudzień 11, 2007 at 5:12 pm
Spaw, Mrówka prosi historię związaną z traktorem.
Gloomy Slipper
grudzień 11, 2007 at 5:24 pm
Oczywiście i ja mam w to uwierzyć? Jak mi to Mrówka powie to uwierzę, a u Ciebie Kapeć podstęp wyczuwam.
Spaw
grudzień 11, 2007 at 5:27 pm
Nie wierzysz mi?
Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
Gloomy Slipper
grudzień 11, 2007 at 5:30 pm
Racja, Mrówka prosi
Tylko jak się jest tłokiem i się walczy z algorytmami to się nie ma czasu na pisanie tu od razu.
A więc?
Mrówka
grudzień 11, 2007 at 5:39 pm
A to peszek…
Gloomy Slipper
grudzień 11, 2007 at 5:50 pm
Cicho, jednym z moich postanowień nieadwentowych jest nauczenie się cierpliwości.
Mrówka
grudzień 11, 2007 at 6:50 pm
Słusznie. Cierpliwość drogą do wszelkich cnót.
Gloomy Slipper
grudzień 11, 2007 at 6:51 pm
Ehh. Kapeć, ja nie powiem wszystkiego. Ty tak naprawdę to byś tylko został rozjechany i nic więcej. Więc nie ma się co podniecać. Poza tym to jest nudne i bez żadnego morału itd. Otóż. Pewnego razu w miejscowości, której nazwa wam nic nie powie był traktor. I ja jako osoba, już wtedy Magister Informatyki i o zgrozo facet (czyt. wieczne i wielkie dziecko) chciałem z Kapciem i jeszcze z kilkoma osobami zekranizować dowcip o czasoprzestrzeni. Kapeć jako jedyny abstynent (Ty naprawdę dziwny człek jesteś) powiedział, że może zagrać drzewo będące punktem odniesienia i nic więcej, bo nam nie ufa gdy jesteśmy wspomagani. Zatem stanął pod traktorem i był drzewem. Ja byłem bujnym kierowcom i ktoś mi krzyknął wajcha na R jak rozruch (to był Zriku, nie?). Niewiele myśląc tak też uczyniłem i zapomniałem o Kapciu stojącym za Traktorem. Dobrze, że chłopak był przytomny i zaczął uciekać (nigdy chyba tak nie popier…. biegłeś). Skończyło się na tym, że jechałem tak do tyłu przez 15 min bo nie mogłem tego zatrzymać. Kapeć jako jedyny sprawny uciekł, a reszta się gapiła. Ja wjechałem do rowu i przewróciłem traktor, a potem uciekałem (już nie tak prosto jak Kapeć) przed właścicielem. Koniec bujnej historii.
Spaw
grudzień 11, 2007 at 8:18 pm
I co dalej mój miły? Pochwal się, bo przy mnie nie byłeś taki rozmowny.
Ania
grudzień 11, 2007 at 8:21 pm
Wkracza mediator. Uspokój się JEDEN z DRUGIM
Gloomy Slipper
grudzień 11, 2007 at 8:27 pm
Przestraszyłam się. Rozjechalibyście po pijaku Kapcia. Obożeboże! *robi wielkie przestraszone oczy, co by to było*
..pijaki ^^
Mrówka
grudzień 11, 2007 at 8:29 pm
Peszek.
Gloomy Slipper
grudzień 11, 2007 at 8:32 pm
Siedź cicho.
Widzę, że nie jestem jedyna, która historii nie zna, to może dojdą jakieś pikantne szczegóły.
Mrówka
grudzień 11, 2007 at 8:38 pm
Lol
R jak rozruch
Neo
grudzień 12, 2007 at 12:29 am
Aniu wybacz, ale jak prawda to prawda. W momencie gdy traktor się wywrócił, a ja uciekałem przed jego właścicielem. To ktoś go rozkradł i ten pan myślał, że to my. Ogólnie nie pamiętam co było potem, bo się obudziłem Krawata, a chłopcy milczą.
Spaw
grudzień 12, 2007 at 8:35 am
A tam traktor ;p
Historia jest straszna tak czy owak. Kapeć drzewem, lol.
Mrówka
grudzień 12, 2007 at 3:08 pm
Nie byłem drzewem, byłem Entem. Poruszałem się, co nie?
Gloomy Slipper
grudzień 12, 2007 at 8:49 pm
Poruszać się a spierdalać przed traktorem to dwie różne rzeczy
Mrówka
grudzień 12, 2007 at 9:02 pm