Ponury Kapeć i atomowe jeżyki

Życie z ciemnym pantoflem domowym czyli błazeńskie mądrości Pana Mruka

Big Brother w każdej szkole powyżej 200 uczniów

z jednym komentarzem

To dla bezpieczeństwa dzieci i młodzieży – tak tłumaczy minister edukacji Ryszard Legutko, który wydał wczoraj projekt rozporządzenia w tej sprawie. Zgodnie z nim o dofinansowanie monitoringu będą się mogły starać szkoły powyżej 200 uczniów oraz – niezależnie od liczby uczniów – ośrodki wychowawcze i socjoterapeutyczne, bursy oraz szkoły przy zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich.

Mogą dostać z budżetu na dwie kamery nad wejście do budynku, monitor i urządzenie zapisujące obraz. A te “z dużą liczbą uczniów i powierzchnią lub z koniecznością stosowania specjalnej organizacji nauki” mogą się starać nawet o sześć dodatkowych kamer, m.in. do toalety (jednak nie w kabinach – napisano w projekcie).

Według MEN standardowe, dwukamerowe wyposażenie dla szkół z montażem ma kosztować ok. 8 tys. zł. Państwo może pokryć 80 proc. kosztów dla każdej szkoły. W ciągu trzech lat ma to być 90 mln zł, tylko do końca tego roku – 40 mln zł (zapisane w rezerwie budżetowej). Wnioski na ten rok trzeba będzie składać do 21 września u wojewodów. Należy do nich dołączyć – według projektu – m.in. “zwięzły opis najczęściej występujących zagrożeń bezpieczeństwa uczniów” wraz z opinią policji albo straży miejskiej na ten temat. A jeśli możliwe, szkoła powinna dołożyć statystkę zarejestrowanych niebezpiecznych zdarzeń z ostatnich trzech lat.

Krystyna Szumilas (PO), przewodnicząca sejmowej komisji edukacji: – To ciąg dalszy populistycznych ruchów PiS. To się spodoba rodzicom i gminom niezależnie od skuteczności. Lepiej byłoby za te pieniądze szkolić nauczycieli albo dofinansować pracę pedagogów i psychologów w szkołach. Choć niewątpliwie są szkoły, gdzie monitoring się przyda: w wielkich miastach, na trudnych osiedlach. Dobrze, że państwo da im te pieniądze. Pozostałym radzę z rozwagą podchodzić do sprawy.

Pomysł na kamery w każdej szkole to element programu “Zero tolerancji dla przemocy w szkole” byłego ministra edukacji Romana Giertycha (LPR). Według wyliczeń resortu uprawnionych do dopłaty do kamer placówek będzie ponad 11 tys., ale część z nich już monitoring ma.

Źródło: Gazeta Wyborcza & Gazeta.pl

To można skomentować jednym zdaniem. “Dla chcącego nic trudnego”. Jeżeli ktoś będzie chciał działać na szkodę szkół to nikt mu w tym nie przeszkodzi. Te dwie (czy więcej) kamery nic tu nie zdziałają. Nie będę wspominał o beznadziejnym wyposażeniu, niektórych szkół, nawet tych renomowanych. Bez sensu.

Written by Gloomy Slipper

wrzesień 19, 2007 @ 9:23 am

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Nie będę wspominał o beznadziejnym wyposażeni, niektórych szkół, nawet tych renomowanych. Bez sensu.

    W rzeczy samej, totalna bzdura. “Z gówna bicza nie ukręcisz” – skąd oni te pieniądze wezmą?

    Deithwen

    wrzesień 19, 2007 at 2:48 pm


Napisz odpowiedź