Studia
- Na co się dostałaś?
- Marketing i zarządzanie.
- Wybacz mi moją wrodzoną wredotę, ale Ha Ha Ha Hah.
- Co?
- Jako co bądź ewentualnie kto? Wybacz, zapomniałem. “Przecież Ty masz tyle wspólnego z Marketingiem”. Te codzienne wizyty w sklepach typu Big Star.
- Łajza.
- Oj. Już dobrze. Przynajmniej masz pokaźny staż.
- Milcz.
- “Pieniędzmi też nieźle zarządzasz”. Ile kosztowała ta ostatnia bluzka?
- 300 zł.
- No właśnie. Stoikiem to Ty nie będziesz.
- Co?
- Nic.
- I dobrze.
- Też tak myślę.
Rozmowa pomiędzy studentem 3 roku filozofii i początkującą studentką kierunku już wam znanego.