Ponury Kapeć i atomowe jeżyki

Życie z ciemnym pantoflem domowym czyli błazeńskie mądrości Pana Mruka

Mów, rozmawiaj, gawędź

Skomentuj »

Mów prawdę najbrutalniej jak się da, a potem zastanów się ilu potrzebowałeś kłamstw do opisania rzeczywistości.

- Kapeć

Written by Gloomy Slipper

lipiec 7, 2009 at 9:01 pm

Napisane w Uncategorized

Jedziemy po bandzie – Michael Jackson

Skomentuj »

I śmiech niekiedy może być nauką, jeśli się z przywar nie z ludzi natrząsa.
Ignacy Krasicki

I śmiech nauką być może kiedy absurd w rzeczywistość obróci.
Kapeć

Written by Gloomy Slipper

lipiec 1, 2009 at 8:20 am

Na przerwanie ciszy kilka słów o doświadczeniu morlanym

z 2 komentarzami

Stare i prawie jare…

Na czym polega doświadczenie moralne i czy może się ono stać podstawą światopoglądu?

Kiedy rozpoczyna się spekulacje na tematy związane z moralnością często fundamentem naszych rozważań jest sumienie. Sprecyzujmy je. Sumienie nie ogranicza się jedynie do metafizycznego stanu pozwalającego nam odróżnić dobro od zła, to przede wszystkim zdolność oceny własnego zachowania, które pozwala na molarną odpowiedzialność za własne czyny. Myślę, że słowa Kanta „Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie”, odnoszą się właśnie do sumienia. Owo sumienie pod postacią prawa moralnego nie zostało stworzone przez nas, podobnie jak niebo nad nami. Jedno i drugie było gotowe przed naszymi narodzinami. Nieba zmienić nie mogę, tak samo jest z prawem moralnym. Jednak czy to oznacza, że mogę odrzuć sumienie, tłumacząc się własną niemocą wobec niego? Owszem mogę, ale nie wolno mi uchylić się od niego. Ono istnieje nie bacząc na nasz stosunek do niego. Jedyna niesprawiedliwość maskująca się w tej powinności to taka, iż zamachu wobec nieba dokonać nie mogę.
Czytaj resztę wpisu »

Written by Gloomy Slipper

maj 25, 2009 at 4:07 pm

O płonnej sile prawdy

Skomentuj »

Prawda jest suflerem rzeczywistości. Bezbronna wobec nieśmiertelnych aktorów kłamstwa.

- Kapeć

Written by Gloomy Slipper

kwiecień 15, 2009 at 5:04 pm

Napisane w Sentencje

O pedałach i konflikcie pokoleń

z 2 komentarzami

Myślę, że film nie wymaga komentarza.

Written by Gloomy Slipper

luty 3, 2009 at 5:47 pm

Napisane w Filmy, Pisane Bzdurki

Spostrzegawczość

z 4 komentarzami

To jak widzisz świat nie zależy do Ciebie. Twoja perspektywa jest tutaj zbędna, całkowicie. Istotne jest tylko to jak świat chce Ci się pokazać.

- Kapeć

Written by Gloomy Slipper

styczeń 29, 2009 at 10:12 am

Napisane w Sentencje

O nudzie i czymś tam

z 2 komentarzami

To wcale nie działa tak jak mówią.

Nie udawaj kogoś innego niż w rzeczywistości jesteś. Życie jest za krótkie, aby udawać innych.

Udajemy, bo jesteśmy znudzeni. Jesteśmy znudzeni, bo mamy za dużo czasu. Jeden pozna życie w ciągu pierwszych lat, inny będzie szukał wszystkiego co znaleźć można nie poznając niczego. Ale i ten, i ten w końcu się znudzi. Pierwszy w swej głupocie zaprzestanie poszukiwań, drugi najzwyczajniej się zniechęci. Żeby przerwać ten cykl zaczynamy udawać i tworzymy kolejne koło o nieco większym promieniu. Popadamy w formy, a brak formy jest również formą. Nic więcej.

buffet

Bernard Buffet. L’enfer de Dante : Damnes pris dans les glaces – 1976

Written by Gloomy Slipper

styczeń 27, 2009 at 10:09 am

Posłuch

z 3 komentarzami

Prawda jest zbędna, wystarczy mieć rację.

- Kapeć

Written by Gloomy Slipper

styczeń 11, 2009 at 8:06 pm

Napisane w Sentencje

Egoizm

z 9 komentarzami

Jesteś egoistą, znajdziesz przyjaciela. Tylko altruizm gwarantuje samotność.

- Kapeć

Written by Gloomy Slipper

styczeń 9, 2009 at 11:38 am

Napisane w Sentencje

Postanowienia – Reaktywacja

z 2 komentarzami

Kto pamięta TO? Nie, nie zaglądaj tam. Zaraz Ci wszystko przypomnę i rozprawię się z tym na nowo.

Będę miły dla ludzi, nawet dla wrogów.

Niewypał, nie mam zamiaru próbować tego od nowa. Bycie złośliwym bywa fajne, dlaczego by odmawiać sobie takiej niewinnej przyjemności? Bo to niemoralne? Fakt, ale ja drugim kantem nie będę.

Będę słuchał wypowiedzi innych, nawet jak będą beznadziejne.

To mi się udało. Pewnie dlatego, że nie musiałem odpowiadać. No co? Tego nie obiecywałem.

Będę bardziej towarzyski – to chyba graniczy z z cudem.

Kolejny niewypał. I dobrze, że niewypał.

Będę spokojniejszy.
Będę rozmawiał z ludźmi, częściej.

Bingo.

Ograniczę swój niepoprawny altruizm, nieopłacalne w moim środowisku.

Ograniczyłem i na dobre mi to wyszło, nikt mnie już nie zamęcza – sam nie wierze w to co pisze.

Przestane tak atakować Windowsa, w końcu też się na nim wychowałem. Linuks to kwestia ewolucji, bądź zacofania. Nie wnikam.

Mój największy sukces, zawodowy (buahaha).

Chyba nauczę się tańczyć.

No lekarz mi zabronił :D

Najważniejsze, przestane zrzędzić o byle pierdół i doszukiwać się pierdół.

O nie, dzięki temu jeszcze egzystuje.

Teraz nie mam żadnych postanowień, są całkowicie zbędne. Będę robił to co uważam za słuszne w danym momencie. Kropka.

Teraz trzeba czegoś życzyć nie? Niestety tutaj zabrakło mi słów. Wyręczył mnie zespół Raz, Dwa, Trzy.

(…) a gdybyś musiał rozumieć i chciał
wiedzieć więcej niż zdołałbyś pojąć – to znak
że zamiast żyć własnym życiem
poznać chcesz jego tajemnice – to błąd
to błąd, to błąd, to błąd

nazywaj rzeczy po imieniu
a zmienią się w oka mgnieniu
nazywaj rzeczy po imieniu
a zmienią się w oka mgnieniu

Written by Gloomy Slipper

grudzień 31, 2008 at 3:38 pm

Napisane w Pisane Bzdurki

Tylko krowa nie zmienia poglądów

z 2 komentarzami

A co jest złego w krowach?
Są smaczne i można je wydoić (tu miejsce na mój szaleńczy śmiech). O czym to ja? Ach tak, zmiany.

Czym jest zmiana?
Chęcią ku lepszemu, które w ostatecznym rozrachunku kończy się rozwolnieniem. W najlepszym wypadku.

Czy każda zmiana jest zła?
Pewnie nie, ale śmiem w to wątpić. Co? Mam przyznać rację? Ok i tak powątpiewać będę. Ilekroć wchodzę do sklepu, restauracji nawet toalety publicznej widzę “jeszcze nowszy ulepszony i tańszy”. Do tańszego się nie przyczepie. Zawsze to parę groszy na nową książkę, płytę czy znaczek (Po co mi znaczek? Nie zbieram i nie pisuję listów tzn. mogę je pisać, ale kto mi odpisze? Nikt), tylko co da mi ten “lepszy”? Dobry był wystarczający, dobry gwarantował przyzwyczajenie, mój ulubiony stan. Dobry nie powodował osłupienia i wertowania myśli zaszufladkowanych jako archiwum. Dobry był dobrym i nic mu nie brakowało. Co uczynił lepszy? Poza chaosem i zbędnymi gadżetami, których i tak nie jestem w stanie (i nie chce) się nauczyć? Nic. Brzmi jak marudzenie dziada, wiem. Bardzo dobrze, że tak brzmi, ale kto z dnia na dzień czy z miesiąca na miesiąc oczekuje niespodziewanych zmian? Desperaci i pustaki, którym wszytko trzeba sfotografować, żeby mogli przeanalizować daną scenkę. Moje paranoje prowadzą do skrajności np. gdyby przesunięto godzinę prognozy pogody oszalałbym (może nie oszalał, ale zniesmaczenie pozostałoby długo w mej główce), mimo że wygibasy pana Kreta podziwiam rzadko. Nie widzę powodu dla którego miałbym kupować inne buty niż trampki. Aktualne nożne pokrowce są super wygodne i w przyzwoitej cenie. Ryzykować dla 9,99zł i biegać boso? Nie.

Czy taka zachowawczość ma złe strony?
Tych jest od groma. Podam dwie – nie mam zamiaru się wysilać, a to czym rzucę jest dobrym fundamentem (dla mnie rzecz jasna).

Raz. Pierwszy padnę podczas większej rewolucji, ale wolę paść w swych trampkach niż zdzierać pięty w japonkach.

Dwa. Zmianom przez przypadek towarzyszą wybory, z tym nie mam problemu. Tak jak mój ulubieniec:

Mając do wyboru papieża i klimatyzację, wybieram klimatyzację.
- Woody Allen

Mogę wybrać źle, nie jest to takie trudne. Tym bardziej, że stronię od modernizacji. Cóż, nikt nie jest nieomylny. Nie mam zamiaru łamać tej odwiecznej granicy. Studiować nowinki dla utrzymania się na szczycie? Zbędny szpan.

Podsumujmy ten pokaźny wywód.

Zmiany są dla ludzi z jajami, przez przypadek je posiadam i dlatego stronię od zmian.

michael-jackson

Written by Gloomy Slipper

grudzień 29, 2008 at 9:38 pm

(not) Steps

z 7 komentarzami

steps

Written by Gloomy Slipper

grudzień 27, 2008 at 5:55 pm

(not) Trains

z 2 komentarzami

train

Written by Gloomy Slipper

grudzień 25, 2008 at 2:33 pm

Nie taka cicha noc

Skomentuj »

3 min i po sprawie.

Cicha noc, święta noc,

Obowiązuje tylko do 18.

Pokój niesie ludziom wszem.

A zgagę dnia następnego.

A u żłóbka Matka Święta,

Jak nie ma matki to jest ojciec.

Czuwa sama uśmiechnięta,

Ja się nie uśmiecham przy -3′C, pewnie kłamią.

Nad Dzieciątka snem,
Nad Dzieciątka snem,

Małe sprostowanie, teraz mamy cichą noc /x2

I jedziemy dalej z szopką.

Cicha noc, święta noc,

A co ja mówiłem?

Pastuszkowie od swych trzód,

Piłeś, nie jedź.

Biegną wielce zadziwieni,

Jednak piłeś…

Za anielskim głosem pieni,

… za dużo.

Gdzie się spełnił cud,
Gdzie się spełnił cud,

Kaca brak, brak kaca?

PS
Najlepszego telestwory.

Written by Gloomy Slipper

grudzień 24, 2008 at 2:20 pm

Napisane w Bzdury

O porno słów kilka

z 3 komentarzami

Ale i tak ją kochamy, mimo wszystko

Written by Gloomy Slipper

grudzień 5, 2008 at 9:42 am

Napisane w Filmy, Pisane Bzdurki